|
|
Najlepsze aukcje!
Czas na kawały!
- Chcialbym, synu, zebys mnie kochal.
- Alez tato, ja cie bardzo kocham!
- No to idziemy do lozka.
Po upojnej nocy ze slonica mrowek ledwo zywy kladzie sie pod drzewem.
Podchodzi do niego kolega.
- Cos taki wypompowany?
- Tak to jest, gdy chce sie dogodzic ukochanej: buzi, dupci, buzi,
dupci, a kilometry leca...
Po katastrofie okretu na jednej z lodzi ratunkowych znalezli sie Polak,
Rusek, Amerykanin i Murzyn. Zbyt duze obciazenie spowodowalo decyzje
o pozbyciu sie jednego pasazera. Rosjanin wskazal na Murzyna. Amerykanin
zawolal z wyrzutem:
- Co ty, jestes rasista?
I zaproponawal:
- Ja bede zadawal pytania, a kto nie odpowie, ten bedzie
musial opuscic lodz.
Najpierw pyta Rosjanina:
- Jaki byl najwiekszy oboz koncentracyjny w Polsce?
- Oswiecim - mowi Rusek.
- Dobrze, zostajesz.
Potem pyta sie Polaka:
- Ile tam zginelo ludzi?
- Okolo 6 milionow.
- Zgadza sie, zostajesz!
I patrzac na Murzyna mowi:
- A ty czarnuchu wymienisz ich nazwiska...
Dluga styczniowa noc, poczatek wojny afganskiej, Amerykanie
wyslylaja na Kreml krotkie zawiadomianie, ze wprowadzaja embargo, na
czesci zamienne do Brezniewa. Przychodzi krotka odpowiedz: "mamy to
w nosie, wlasnie zdemontowalismy Suslowa"
- Pan jest w duzo lepszej sytuacji niz ja - mowi kierowca do
potraconego pieszego!
- Ja w lepszej - dziwi sie poszkodowany
- Pan jest przynajmniej trzezwy
Pani na poczcie zobaczyla jak Jasiu wrzucal list bez znaczka do Sw. Mikolaja. Jako
ze list bez znaczka nie mial szansy dojsc nigdzie, wiec z kolezankami stwierdzily,
ze przeczytaja. Jak postanowily tak zrobily, no i czytaja:
"Drogi Swiety Mikolaju,
Pisze do Ciebie ten list, ale pewnie i tak nie dojdzie, bo nie stac mnie nawet na
znaczek. Pochodze z bardzo biednej rodziny i nie stac nas nawet na jedzenie. Ale
zawsze marzylem Sw. Mikolaju, zeby dostac pod chinke narty, lyzwy i kombinezon
narciarski, i pisze ten list bo moze tym razem stanie sie cud i spelnia sie moje
marzenia..."
Panie z poczty przeczytaly, wzruszyly sie losem Jasia, i postanowily zrobic mu
niespodzianke, i kupic mu prezenty pod choinke. Jak postanowily, tak zrobily.
Uzbieraly troche pieniedzy i kupily Jasiowi narty i lyzwy, ale braklo im pieniedzy
na kombinezon narciarski. Trudno, wyslaly Jasiowi taki przezent jaki mialy.
Za jakis czas ta sama pani z poczty patrzy a Jasiu znowu idzie z listem bez znaczka,...
- Panie doktorze, mam juz osiemdziesiat lat i wciaz uganiam sie za
spodniczkami!
- No to gratuluje panu!
- Ale ja nie pamietam po co to robie...
Mlody czlowiek wchodzi do sklepu i pyta:
- Czy sa widokowki z napisem "Dla Jedynej"?
- Sa!
- To poprosze 12 sztuk.
Dwoch gorali: maly i duzy sikaja na mur. Maly strasnie mrugo ocami.
Widzac to drugi pyto:
- Co tak mrugos?
- Bo mi do ocu prysko!
Przychodzi facet do lekarza.
- Panie doktorze, moja baba wpadla do szamba.
- Niech sie pan uspokoi - pociesza go lekarz. Na pewno sie z tego wylize!
Opisy gg!
ZAZDRO¦Ć - Najgorsza Choroba ¦wiata !
U¶miechnij się. Jutro możesz nie mięć zębów
Do końca życia albo nawet jeszcze krócej...
Kochaj i szalej - nie pytaj,co dalej :)))
Kochaj mnie.......
badz jak michael jakson i porzucaj swoim nosem :)
Miło¶ć, PrzyjaĽń... one tworz± podstawy życia...
Miło¶ć jak ogień, każda woda j± zmyje
Co robić, kiedy już wiadomo, że nadchodzi najgorsze...
chcesz miec cycki jak pamela?? pij jogurty jogobella!!
Strefa gracza...!
Wiedza powszechna!
naturalizm. Literatura.
naturalizm. Literatura. Pr±d lit. ukształtowany we Francji w 2. poł. XIX w.; termin używany też wymiennie z terminem realizm na oznaczenie radykalnych przejawów poetyki realist.; prekursorami naturalizmu byli G. Flaubert, E. i J. Goncourtowie (powie¶ć Herminia Lacerteux 1864, z programow± przedmow±), twórc± i teoretykiem É. Zola (studium Le roman expérimental 1880). Naturalizmprzejawił się gł. w prozie i dramacie. Był uwarunkowany pozytywist. my¶l± filoz., rozwojem nauk ¶cisłych i przyr.; identyfikuj±c założenia literatury z zadaniami nauki, oparł koncepcje artyst. na teoriach nauk., zwł. Ch. Darwina i H. Tainea; koncepcja ¶wiata przedstawionego w utworze lit. zmierzała do ukazania egzystencji ludzkiej zdeterminowanej fatalistycznie prawami natury (fizjologizm) i ¶rodowiska społ.; postulat nauk. metody twórczej oznaczał podporz±dkowanie fikcji lit. dokumentaryzmowi, dominację bezstronnej, bezpo¶redniej i szczegółowej obserwacji faktów (inspirator C. Bernard). ...Polska. Film
Polska. Film HISTORIA Okres 18961918. Pierwsze pokazy wynalazku braci A. i L. Lumière'ów na ziemiach pol. odbywały się 1896 w Warszawie i Krakowie. Pierwszymi pol. realizatorami film. na przeł. XIX i XX w. byli: konstruktor i wynalazca pleografu K. Prószyński, filmuj±cy krótkie scenki rodzajowe z życia codziennego Warszawy (¦lizgawka w Łazienkach), oraz B. Matuszewski, który jako operator firmy Lumière realizował krótkie filmy dokumentalne (m.in. z wizyty cesarza Wilhelma II w Peterhofie 1897); wielkie zasługi dla rozwoju techniki film. położyli m.in. J. Szczepaniak (fotografia i kinematografia barwna) i J. Popławski (nowatorskie rozwi±zania konstrukcyjne kamery zdjęciowej oraz aparatu projekcyjnego); jednym z pionierów pol. kina był W. Krzemiński, współzałożyciel (wraz z bratem, Antonim) pierwszego stałego kina w Polsce (1899 w Łodzi). Na przeł. 1901 i 1902 utworzono pierwsz± pol. wytwórnię filmów i aparatów Prószyńskiego p.n. Tow. Udziałowe Pleograf; ł±czy się z ni...
Encyklopedia!
SCHOPENHAUER Arthur Schopenhauer
filozof niem.; pochodził z patrycjuszowskiej rodziny gdańskiej, która po zajęciu miasta przez wojska pruskie przeniosła się w prote¶cie do wolnego miasta Hamburga; przeznaczony do kierowania rodzinn± firm± odbył wiele podróży, co pozwoliło mu na opanowanie języków; po ¶mierci ojca zdecydował się na studia, pocz±tkowo u prywatnych nauczycieli, potem w Getyndze i Berlinie; po bankructwie rodzinnej firmy był jedynym z czł. rodziny, który dzięki zapobiegliwo¶ci zachował swoj± czę¶ć maj±tku; przebywał jaki¶ czas w Weimarze, gdzie nawi±zał stosunki z Goethem i orientalist± Meyerem, który zapoznał go z filozofi± indyjsk±; podj±ł wykłady w Berlinie, ale ich termin wyznaczył zło¶liwie na tę sam± porę co Hegel - to pozbawiło go słuchaczy i przekre¶liło jego karierę akademick±. Osi± filozofii S. jest idea woluntarystycznego pesymizmu: rzeczywisto¶ć ze swojej istoty jest nieracjonalna i nigdy zracjonalizować się nie da. Interpretuj±c po swojemu Kanta doszedł do wniosku, że ...RENESANS Renesans, kamienice na rynku w Zamo¶ciu
Renesans: fasada ko¶cioła kartuzji pod Pawi±, Giovanni Antonio Amadeo, 1491-99
Renesans,:Donatello, balkon dla ¶piewaków w katedrze florenckiej, 1433-38
Renesans: dziedziniec zamku w Baranowie Sandomierskim
Renesans, Leonardo da Vinci, rysunek z zakresu anatomii porównawczej
Renesans: Leonardo da Vinci, ¦więta Anna Samotrzeć, ok. 1510
(franc. renaissance) epoka w dziejach kultury trwaj±ca we Włoszech od XIV do pocz±tku XVI w., za¶ w krajach płn. Europy od końca XV do końca XVI w.; nazwę wprowadził do ¶wiadomo¶ci swoich współczesnych malarz i architekt wł. Giorgio Vasari (1550), za¶ do nauki J. Burckhardt (1860). My¶l o konieczno¶ci "odrodzenia" duchowego człowieka pojawiła się u schyłku ¶redniowiecza w kręgu Ko¶cioła rzymskokat. (¶w. Franciszek z Asyżu, Joachim z Fiore - twórca doktryny chiliastycznej), wielkich twórców literatury (Dante Alighieri, Petrarca, poeci prowansalscy) oraz polityków wł. marz±cych o przywróceniu ¶wietno¶ci państw...
Wielka literatura!
eryn - wszystko się znajduje...” Podszedł do drzwi i chwilę nasłuchiwał: żaden odgłos nie m±cił w tej stronie ciszy. A więc! Wyj±ł z szafy ciepł± kurtkę, włożył na siebie, wzi±ł czapkę, potem z biurka rewolwer i wsadził go do kieszeni. Nagle pomy¶lał: „Wła¶ciwie, dlaczego ja to wszystko robię? Po co?” I w tej chwili zdał sobie sprawę, że powody, które dotychczas wydawały mu się niezwykłej wagi, s± w rzeczywisto¶ci sztuczne i nieprawdziwe. Nawrocki? Cóż mu z tej strony groziło? Co wskazywało, aby posterunkowy zamierzał opowiadać komukolwiek historię z Burakiem? Z cał± pewno¶ci± wystarczyło mu, że sam wie. Zatem?
Seweryn z nerwowym po¶piechem zacz±ł zapinać kurtkę. Czuł, że ani chwili dłużej nie wytrzyma w pokoju. Miał wrażenie, jakby się dusił. Ale w ci±gu paru sekund, których potrzebował, aby doj¶ć do drzwi, ogarn±ł go nagle tak straszliwy niepokój, iż uderzony nim zachwiał się i żeby nie upa¶ć, musiał oprzeć się o stoj±ce obok krzesło. W tym momencie stracił ¶wiadomo¶ć. Ockn±ł się ni
za daleko.
- Być może - przyznał ze sztuczn± obojętno¶ci±. - Gdybym nie znał tego chłopca, nie zwróciłbym najprawdopodobniej na notatkę w gazecie żadnej uwagi. Przypuszczam, że jak wielu innych, wcale bym jej nie przeczytał...
- A widzi pan!
- Chociaż tak prawdę powiedziawszy trudno mówić, że go znałem. Cóż to w ogóle znaczy znać człowieka? Kiedy przypomnę sobie takiego na przykład Buraka, jak przynosił mi rano ¶niadanie, cóż? zwyczajny, do¶ć sympatyczny chłopak, niezły lokajczyk... I teraz raptem dowiaduję się, że ten sam Burak został zabity w napadzie bandyckim. Nic mi tych dwóch ludzi nie ł±czy z sob±. Jeden i drugi to zupełnie inni ludzie.
- O, to tylko na pozór tak wygl±da.
- No, oczywi¶cie! - zgodził się po¶piesznie Seweryn. - Musi być jaka¶ ł±czno¶ć między jednym a drugim. To jasne. Je¶li wspomniałem o różnicy w moim odczuwaniu, to tylko dlatego, żeby podkre¶lić, że wła¶ciwie wtedy wcale Buraka nie znałem. Nawet przez chwilę nie mógłbym wówczas przypu¶cić, że może co¶ podob
edĽwiedzi± skórę:
To mi to po szlachecku, prawie rura w rurę.
Pojedynek ten wiele narobił hałasu;
Pie¶ni o nim ¶piewano za owego czasu.
Ja byłem sekundantem; jak się wszystko działo,
Opowiem od pocz±tku historyję cał±".
Pan Tadeusz 183
Adam Mickiewicz
Nim Wojski zacz±ł mówić, Gerwazy spór zgodził;
On niedĽwiedzia z uwag± dokoła obchodził,
Nareszcie dobył tasak, rozci±ł pysk na dwoje
I w tylcu głowy, mózgu rozkroiwszy słoje,
Znalazł kulę, wydobył, sukni± ochędożył,
Przymierzył do ładunku, do flinty przyłożył;
A potem, dłoń podnosz±c i kulę na dłoni:
"Panowie - rzekł - ta kula nie jest z waszej broni,
Ona z tej Horeszkowskiej wyszła jednorurki
(Tu podniósł flintę star±, obwi±zan± w sznurki),
Lecz nie ja wystrzeliłem. O, trzeba tam było
Odwagi; straszno wspomnieć, w oczach mi się ćmiło!
Bo prosto biegli ku mnie oba paniczowie,
A niedĽwiedĽ z tyłu już - już na Hrabiego głowie,
Ostatniego z Horeszków! chociaż po k±dzieli.
krzykn±łem; i Pańscy anieli
|